A ja miałem królika, nazywał się oczywiście gejowsko, Dyzio 
Zawsze na lato zostawialiśmy go u dziadka, żeby się wybiegał. Kiedy uciekł mojemu dziadkowi ten rzucił w niego patykiem i go zabił
Zawsze na lato zostawialiśmy go u dziadka, żeby się wybiegał. Kiedy uciekł mojemu dziadkowi ten rzucił w niego patykiem i go zabił